Gospodarka, siła, wizja
Zaufało nam 19 000 firm zatrudniających przeszło 5 000 000 pracowników

Skutki zmian w ustawie o wychowaniu w trzeźwości mogą być odwrotne od zamierzonych

Ministerstwo Zdrowia przygotowuje ograniczenia reklam telewizyjnych i sprzedaży piwa, by zmniejszyć spożycie alkoholu. Paradoksalnie zmiany te mogą jednak odwrócić korzystne zmiany w kulturze picia Polaków i skłonić ich do powrotu do mocniejszych alkoholi – taki był główny wniosek z debaty zorganizowanej przez Pracodawców RP 17 października 2017 r.

Dyrektor Generalny Związku Browary Polskie Bartłomiej Morzycki zwrócił uwagę, że spożycie alkoholu w Polsce na tle Europy Środkowo-Wschodniej nie jest bardzo wysokie. Co więcej, kultura picia w Polsce zmienia się w kierunku większego udziału w rynku słabszych alkoholi – głównie piwa. Zdaniem Morzyckiego, wbrew intencjom ustawodawcy zmiany proponowane przez Ministerstwo Zdrowia mogą odwrócić tę tendencję i spowodować, że Polacy ponownie zwrócą się ku mocniejszym alkoholom.

Uczestnicy debaty przypominali też, że prawie 50% spożywanego alkoholu wypija kilka procent konsumentów, którzy piją nadmiernie i ryzykownie. To do nich powinny być skierowane działania Ministerstwa Zdrowia, a badania pokazują, że zakaz reklamy nie będzie w tym wypadku skuteczny.

Z taką diagnozą zgadzają się również coraz popularniejsze ostatnio małe browary rzemieślnicze, choć same nie prowadzą kampanii reklamowych w telewizji. – Zapowiadane działania ministerstwa są nietrafione.  Reklamy piwa służą propagowaniu kultury picia słabszych alkoholi i w to właśnie uderzą nowe regulacje – nie pomagając zarazem w walce z problemami alkoholowymi – ocenił Hubert Buksowicz ze Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich.

Przedstawiciele branży reklamowej, Jerzy Minorczyk, Dyrektor Zarządzający Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy, oraz Konrad Drozdowski z Rady Reklamy zgodnie twierdzili, że nie ma dowodów na korelację między dostępem do reklam piwa a jego sprzedażą. Rynek jest obecnie nasycony, a reklamy służą zwiększaniu popularności konkretnych marek i nie przekładają się na łączne spożycie piwa. – Jeśli celem Ministerstwa Zdrowia jest ograniczenie spożycia alkoholu, to trzeba zapytać dlaczego wysiłki koncentrują się na piwie – stwierdził Minorczyk.

– Ministerstwo Zdrowia powinno pamiętać, że z branżą piwowarską powiązane jest ok. 200 000 miejsc pracy, co przekłada się na dochody budżetu – zaznaczył z kolei Bartłomiej Morzycki. Ewentualny wpływ zmian w ustawie dla zatrudnienia w branży niepokoi również związkowców. Jak przypomniał Jan Hałaś z NSZZ „Solidarność”, problem nie dotyczy jedynie firm produkujących piwo, ale także całego łańcucha dostaw.

O konsekwencjach proponowanych zmian dla gospodarki i rynku pracy przypominali też przedstawiciele organizacji handlowych. Mariola Roguska-Kopańczyk, reprezentująca Naczelną Radę Zrzeszeń Handlu i Usług, dodała, że ograniczenia dotyczące sprzedaży piwa mogą zaszkodzić małym sklepom ogólnospożywczym – dla których sprzedaż piwa jest ważną częścią obrotów – i przyczynić się do rozrostu szarej strefy.

Maciej Ptaszyński z Polskiej Izby Handlu dodał, że zmniejszenie liczby punktów sprzedaży prowadziłoby do chaosu w istniejących punktach, a przyznawanie koncesji byłoby bardzo korupcjogenne.

Uczestnicy debaty podkreślali, że szczegóły proponowanych zmian nie są znane, a samo Ministerstwo Zdrowia nie określiło swoich celów w wystarczająco jasny sposób. Tym bardziej należy domagać się od strony rządowej precyzyjnego sformułowania zamiarów – tak by cała branża piwowarska i pozostali interesariusze mogli się do nich ustosunkować.

Doradca Prezydenta Pracodawców RP Jarosław Wereszczyński przypomniał, że Minister Zdrowia ma kompetencje prawne do regulowania reklamy i sprzedaży alkoholu, ale są to działania powiązane z obszarami kompetencji innych ministerstw, a to oznacza, że projekt będzie zmieniał kształt w toku konsultacji międzyresortowych. W związku z tym szczególnie ważne jest, by wszyscy zainteresowani śledzili jego ewolucję i kierowali swoje uwagi również do pozostałych resortów zaangażowanych w ten proces.

– Pracodawcy RP są gotowi organizować kolejne spotkania na ten temat, także z udziałem przedstawicieli administracji rządowej. Jeśli propozycje legislacyjne przybiorą konkretny kształt, będziemy dążyć do przeniesienia dyskusji na ich temat na forum Rady Dialogu Społecznego, która jest właściwym miejscem konsultowania takich zmian – zadeklarował na zakończenie Dyrektor Centrum Badań i Analiz Pracodawców RP Jakub Jasiński.