Gospodarka, siła, wizja
Zaufało nam 19 000 firm zatrudniających przeszło 5 000 000 pracowników

Prezes ZUS Gertruda Uścińska w nowym podcaście Pracodawców RP

Do 11 maja do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wpłynęło 2,5 miliona wniosków związanych z tarczą antykryzysową, a ZUS rozpatrzył 1,1 miliona z nich – o tych szczegółach pracy Zakładu mówi prezes Gertruda Uścińska w podcaście „Prosto z ZUS” Pracodawców RP.

Rozmowa Krzysztofa Turowskiego z prezes Uścińską otwiera nowy cykl studia Pracodawców RP pt. „Prosto z ZUS”. W ramach cyklu eksperci będą wyjaśniać, jak korzystać z instrumentów tzw. tarcz antykryzysowych obsługiwanych przez ZUS i podpowiedzą, jak najlepiej i najprościej załatwić sprawy urzędowe.

„Jesteśmy odpowiedzialni za realizację tarczy antykryzysowej. Chcemy służyć naszą radą, aby wszystkie problemy, które mogą się pojawić na tle stosowania tych nowych i skomplikowanych przepisów, przybliżać, wyjaśniać i analizować wspólnie z pracodawcami” – mówi prezes ZUS Gertruda Uścińska.


ZUS realizuje sprawy związane z tarczą antykryzysową od 1 kwietnia. Do 11 maja Zakład przyjął 1 mln 570 tys. wniosków o zwolnienie z obowiązku opłacania składek oraz niemal 840 tys. dotyczących świadczeń postojowych.

„Zwolniliśmy z obowiązku opłacania składek ponad 800 tys. płatników i wypłaciliśmy świadczenie postojowe dla ponad 300 tys. W najbliższym czasie nastąpi przyspieszenie, głównie jeśli chodzi o wypłatę świadczenia postojowego, ponieważ wiele wniosków składanych w pierwszym etapie realizacji tarczy, około kilkuset tysięcy, po prostu było wnioskami błędnymi. Wymagały postępowania wyjaśniającego i kontaktowania się z osobami składającymi. W tej chwili sytuacja jest lepsza” – mówi w podcaście prezes Uścińska.

Jej zdaniem najefektywniejszą metodą kontaktu z Zakładem jest droga elektroniczna. Przebiega bowiem szybciej niż w formie papierowej i rodzi mniejsze możliwości pomyłki. ZUS odnotował zresztą wzrost zainteresowania Platformą Usług Elektronicznych (e-urząd ZUS), na której pojawiło się 200 tys. nowych użytkowników.

Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, z którego wypłacane są świadczenia, teraz jest jeszcze w dobrej kondycji, jednak zwolnienia z obowiązku opłacania składek spowodują w końcu deficyt. Miesięcznie generują one koszt około 8 mld 200 mln złotych. Trzy miesiące zwolnienia to już 24 mld 600 mln. zł. Dotacja, która jest przewidziana dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w 2020 roku wynosiła 34 miliardy zł. Jednak na koniec marca ZUS wykorzystał już 24 proc. tej dotacji. „To oznacza, że będziemy aplikować o dodatkowe środki. Nie mówię tylko o nowelizacji ustawy budżetowej, ale od kilku tygodni zabiegamy o środki z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19, za który odpowiada Kancelaria Prezesa Rady Ministrów i Ministerstwo Finansów. A środki, w zależności od utraconych składek z tytułu zwolnień i innych ulg, będziemy mogli otrzymać z Banku Gospodarstwa Krajowego” – mówi prezes Uścińska.