Gospodarka, siła, wizja
Zaufało nam 19 000 firm zatrudniających przeszło 5 000 000 pracowników

Wzrost szarej strefy i komplikacja systemu nie mogą być dobrą receptą

Polska ma drugi najbardziej skomplikowany system podatkowy w Unii Europejskiej. Spędzamy sześć razy więcej czasu na podatkach niż np. robi to obywatel Estonii. A teraz pewnie będziemy pod tym względem pierwszym krajem, który przeskoczy Bułgarię – mówił w programie „Debata” TVP Info prof. Paweł Wojciechowski, Wiceprezydent i Główny Ekonomista Pracodawców RP.

Cotygodniowy magazyn ekonomiczny TVP Info dotyczył rozwiązań podatkowych, jakie wprowadzi Polski Ład. Jednym z komentatorów był prof. Paweł Wojciechowski. - Polski Ład w swojej naturze jest popytowy, ale ten popyt idzie przede wszystkim do emerytów i rencistów. Przeciętny emeryt zyska około 1500 zł, przeciętny pracownik o przeciętnym wynagrodzeniu zyska około 1000 zł. Co oznacza, że osoby mniej aktywne zawodowo dostaną o 50 proc. więcej od osób bardzo aktywnych zawodowo – tłumaczył. Zaznaczył, że z kolei osobom najbardziej produktywnym, o najwyższych kwalifikacjach, zostaną podwyższone podatki. – A to wcale nie jest dobra recepta, jest to pewien rodzaj bezsilności w realizacji dochodów budżetowych państwa – stwierdził.

Padło pytanie, czy teraz będzie realne, że te osoby będą uciekały z etatów i przechodziły na firmy? - W wyniku Polskiego Ładu nie będzie takiej ucieczki, ponieważ dla działalności gospodarczej te podatki wzrosną. Będzie w części przechodzenie na ryczałty, ale to jest podatek przychodowy, więc będzie to powodowało wzrost szarej strefy, bo nie trzeba będzie pokazywać faktur – wyjaśniał ekspert Pracodawców RP.

Prof. Wojciechowski przypomniał, że Rada Przedsiębiorczości zrzeszająca prawie wszystkie organizacje pracodawców zdecydowanie opowiedziała się przeciw zarówno pierwszej, jak i drugiej wersji Polskiego Ładu. – I nie dlatego, że składki zdrowotne były zbyt wysokie dla działalności gospodarczej, ale przede wszystkim dlatego, że Polska ma drugi najbardziej skomplikowany system podatkowy w Unii Europejskiej. Spędzamy sześć razy więcej czasu na podatkach niż np. robi to obywatel Estonii. A teraz pewnie będziemy pod tym względem pierwszym krajem, który przeskoczy Bułgarię – dodawał.

- Dlatego sprzeciwiamy wprowadzaniu niepewności. To chaos, który powoduje ogromne koszty dla przedsiębiorców – zakończył.