Gospodarka, siła, wizja
Zaufało nam 19 000 firm zatrudniających przeszło 5 000 000 pracowników

Unijna wojna o pracowników uderzy w FUS?

Interia.pl: ZUS nie przygotowuje oddzielnych prognoz wpływów do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ze składek cudzoziemców. Dziura finansowa w nim wprawdzie ostatnio zmalała, ale wciąż pozostaje spora. Możliwości poprawy sytuacji po wyjeździe Ukraińców nie brakuje. Jednak według ekonomistów szanse na ich szybkie i skuteczne wdrożenie są niewielkie.

W grudniu ub. roku rząd Angeli Merkel zatwierdził projekt ustawy ws. napływu fachowców do Niemiec. To istotny krok do wprowadzenia ułatwień związanych z zatrudnieniem pracowników spoza Unii Europejskiej. Jeśli przepisy zostaną przyjęte przez tamtejszy parlament, to zaczną obowiązywać już od 1 stycznia 2020 roku.

– Ułatwienia w Niemczech mają dotyczyć pracowników wykwalifikowanych spoza UE. Dokładnie nie wiadomo, ilu takich Ukraińców pracuje w Polsce. Według szacunków Narodowego Banku Polskiego, średnio rocznie przebywa u nas ok. 900 tys. obywateli tego państwa. Inne źródła wskazują, że jest ich co najmniej 2 czy 3 razy więcej. Bardziej obawiamy się zubożenia polskiego rynku pracy niż dotknięcia tym problemem Funduszu Ubezpieczeń Społecznych – analizuje dr Leszek Juchniewicz, Główny Ekonomista Pracodawców RP.

– Jeśli przyjmiemy, że oni otrzymują co najmniej przeciętne wynagrodzenie miesięczne w sektorze przedsiębiorstw, czyli 4765 zł brutto, to do FUS wpłacaliby ponad 800 mln zł rocznie. W projekcie budżetu państwa na 2019 rok przewidziano dochody Funduszu na poziomie 245 mld zł. Gdyby sprawdził się najczarniejszy scenariusz i wszyscy Ukraińcy porzuciliby pracę w Polsce, to ubyłoby zaledwie 0,3 proc. przychodów. Z pewnością nie jest to kwota, która mogłaby jakoś istotnie nadwyrężyć kondycję i płynność tego Funduszu, ale jednak tych pieniędzy by zabrakło – wskazuje dr Juchniewicz.

Niebezpieczny może być nie tyle ubytek świadczeń na rzecz FUS-u ze strony Ukraińców, co brak ich rąk do pracy na potrzeby polskiej gospodarki. Już dziś wiele branż zgłasza problemy z niedoborem pracowników. Wśród nich znajduje się branża budowlana, która bodajże najboleśniej odczuła odejście z rynku pracy ok. 300 tys. osób w związku z obniżeniem wieku emerytalnego. Ewentualne przenosiny licznej armii ukraińskich rąk do pracy jeszcze bardziej pogłębiłoby ten regres – dodaje główny ekonomista Pracodawców RP.

Artykuł jest dostępny tutaj.