Gospodarka, siła, wizja
Zaufało nam 19 000 firm zatrudniających przeszło 5 000 000 pracowników

Strajki i akcje protestacyjne pracowników pod kontrolą sądów

„Rzeczpospolita”: Spór zatrudnionych z pracodawcą będzie mógł trwać maksymalnie dziewięć miesięcy, strajk lub protest będą mogli zorganizować także zleceniobiorcy czy prowadzący działalność gospodarczą, jeśli utworzą własny lub wstąpią do istniejącego już związku. – Ten projekt wynika z uzgodnień pomiędzy pracodawcami i związkami zawodowymi i zmierza w dobrą stronę – komentuje ekspert Pracodawców RP Witold Polkowski.

„Rzeczpospolita” dotarła do projektu nowej ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, który trafił do prekonsultacji poprzedzających właściwy proces legislacyjny. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Rodzinnej proponuje w nim daleko idące zmiany, które poszerzają grono zatrudnionych, którzy mogą toczyć spór z pracodawcą. Chodzi o „wykonujących pracę zarobkową”, np. na zleceniach, umowach o dzieło czy na działalności, którzy po zrzeszeniu się w związku zawodowym będą mogli strajkować na równi z pracownikami na etatach. Zmienią się też przepisy zakazujące obecnie strajkowania wszystkim zatrudnionym w organach władzy państwowej, administracji publicznej i samorządowej.

Zakaz będzie dotyczył tylko osób pełniących funkcję organów państwa lub zatrudnionych na stanowiskach urzędniczych w urzędach obsługujących organy władzy państwowej oraz w urzędach administracji rządowej i samorządowej, wydających decyzje administracyjne. Pozostali pracownicy budżetówki mieliby zyskać prawo do strajku.

– Zastanawiam się jednak, jak będzie z funkcjonowaniem tych przepisów w praktyce, np. w razie wystąpienia do sądu z wnioskiem o zbadanie, czy roszczenia pracowników są zgodne z prawem lub czy protest jest legalny – dodaje Polkowski.

Artykuł jest dostępny tutaj.