Gospodarka, siła, wizja
Zaufało nam 19 000 firm zatrudniających przeszło 5 000 000 pracowników

Przedsiębiorcy potrzebują spokoju i przewidywalności

- Jako Pracodawcy RP kilkanaście dni temu wystosowaliśmy apel żeby zaniechać tak szybkiego tempa prac nad reformą podatkową. Chcieliśmy żeby te zmiany zostały skonsultowane z przedsiębiorcami i żeby reformę odłożyć przynajmniej o rok – mówił w TVN24 prof. Paweł Wojciechowski, wiceprezydent i główny ekonomista Pracodawców RP. 

Minister Finansów Tadeusz Kościński poinformował, że projekt reformy podatkowej, która jest częścią Polskiego ładu jest już gotowy. Najnowsze pomysły rządu komentował na antenie TVN24 prof. Paweł Wojciechowski, wiceprezydent i główny ekonomista Pracodawców RP.

Kto zyska na reformie podatkowej?

- Emeryci ,renciści czy osoby mniej zarabiające będą miały więcej w portfelach. Natomiast dla przedsiębiorców nie jest to dobra wiadomość, ponieważ koszty pracy nie spadną, a wręcz przeciwnie wzrosną. Mamy do czynienia z transferami na rzecz osób o najniższych dochodach, kosztem osób o wyższych dochodach i również kosztem przedsiębiorców – mówił na antenie TVN24 prof. Paweł Wojciechowski.

Czy to jest sposób by wyciągać polską gospodarkę z tych postpandemicznych turbulencji? – dopytywał dziennikarz TVN24.

- Widomo że to jest popytowy ład. Rząd próbuje pobudzić gospodarkę popytem dla osób o niższych dochodach, kosztem przedsiębiorców – mówił wiceprezydent Pracodawców RP.

Prof. Paweł Wojciechowski negatywnie ocenił też pośpiech z jakim rząd próbuje wprowadzić reformę podatkową. - Przedsiębiorcy potrzebują spokoju i przewidywalności. Tymczasem reformy podatkowe prowadza się w środku wakacji niemal na kolanie dając przedsiębiorcom dwa tygodnie na konsultacje – mówił Wojciechowski. - Jako Pracodawcy RP kilkanaście dni temu wystosowaliśmy apel żeby zaniechać tak szybkiego tempa prac, żeby skonsultować te zmiany z przedsiębiorcami i odłożyć przynajmniej o rok tę reformę jeśli ona ma tak kolosalne znaczenie dla samych firm i naszych zdolności do inwestowania.

Wiceprezydent Pracodawców RP był też pytany o dług publiczny. - Zadłużamy się na potęgę. Główny zarzut Najwyższej Izby Kontroli był taki, że upychamy wydatki państwa, wydatki centralne poza budżetem, pozbawiając parlament kontroli nad tym co się dzieje ze środkami publicznymi. W ten sposób umieszczono wydatki rzędu 237 mld zł. Mamy do czynienia w cudzysłowie z kreatywną księgowością – zakończył prof. Paweł Wojciechowski.