Nowa era pracy

„Wprost”: Niebawem połowa czynności zawodowych zostanie zautomatyzowana. Rewolucja nadejdzie z Chin – przekonuje Kai-Fu Lee, ekspert MIT. Ale krajowi specjaliści studzą te emocje.

Jak rozwój sztucznej inteligencji i technologii informacyjnych wpłynie na rynek pracy? Odpowiedzi na to pytanie szuka coraz więcej instytucji naukowych i ośrodków badawczych. Powstała już nawet lista kilkuset profesji, dla których obliczono prawdopodobieństwo zastąpienia człowieka przez maszynę. Ostatnio głos w tej sprawie zabrał Kai-Fu Lee, tajwański naukowiec zajmujący się sztuczną inteligencją, współpracujący z największymi informatycznymi korporacjami i najlepszymi światowymi uczelniami. W jego ocenie sztuczna inteligencja zastąpi niebawem wiele stanowisk pracy, co doprowadzi do niezadowolenia społecznego. – To najszybsza zmiana w historii ludzkości, na którą nie jesteśmy przygotowani – ostrzega.

Wioletta Żukowska-Czaplicka, ekspertka Pracodawców RP, niedawno w rozmowie z „Wprost” zwracała uwagę, że odpowiednie algorytmy zastępują coraz bardziej skomplikowane profesje. – To, że kasjerów zastępują stanowiska z kasami samoobsługowymi, nikogo nie dziwi. Podobnie jest z usługami z zakresu ochrony, bo systemy monitoringu są zwyczajnie tańsze. Ale jesteśmy już na etapie, gdy dziennikarzy zastępują programy, które wyszukują informacje i tworzą odtwórcze teksty. Podobnie jest w przypadku doradców finansowych, których pracę równie dobrze może wykonać komputer – przekonuje Żukowska-Czaplicka. W jej ocenie podobny los w nieodległym czasie czeka księgowych czy asystentów prawnych, a nawet urzędników.

Artykuł jest dostępny tutaj.