Gospodarka, siła, wizja
Zaufało nam 19 000 firm zatrudniających przeszło 5 000 000 pracowników

Lepsze wrogiem dobrego?

Reptilianie, czyli złowrogie jaszczury z kosmosu, znów dały znać o sobie. Pisałem o nich jakiś czas temu. W USA spora grupa ludzi wierzy, że te istoty chcą podbić Ziemię, więc pod ludzką postacią przenikają do struktur administracji i tam robią „krecią robotę”. Można ich jednak zdemaskować. Jeśli urzędnicy grzebią się przy czymś, co działa dobrze, jest to powód do podejrzeń! – pisze w „Rzeczpospolitej” Prezydent Andrzej Malinowski.

Tym razem zaatakowały Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK),by zadać straty branży deweloperskiej. Posługuje się ona tzw. otwartymi mieszkaniowymi rachunkami powierniczymi. Klient kupujący mieszkanie w budowie, a często tzw. dziurę w ziemi, nie płaci bezpośrednio wykonawcy. Przekazuje pieniądze na rachunek powierniczy. To bank prowadzący rachunek nadzoruje postępy budowy i przelewa zgromadzone pieniądze deweloperowi - pod warunkiem, że wszystko idzie zgodnie z planem – wyjaśnia.

Rachunki wprowadzono, by zapobiec ludzkim tragediom. Zdarzały się bowiem sytuacje, że wykonawca „padał”, a klient zostawał bez pieniędzy. Z dziurą zamiast mieszkania i często z kredytem na dokładkę. Rachunki zapobiegają takim katastrofom. Pozwalają też na względnie tanie finansowanie budowy z wpłat klientów. System działa bez zarzutu –  dodaje.

UOKiK chce jednak nowelizacji ustawy i likwidacji zwykłych otwartych rachunków powierniczych. Mają zostać wyłącznie te dodatkowo zabezpieczone gwarancją ubezpieczeniową lub bankową. Do wyboru zostanie jeszcze rachunek zamknięty, z którego deweloper dostaje pieniądze dopiero przy przenoszeniu własności gotowego lokalu na klienta. Może to mieć poważne konsekwencje – podkreśla Malinowski.


  Jeśli deweloper nie będzie korzystać z pieniędzy klienta w czasie budowy, to musi mieć albo dość własnych pieniędzy, albo wziąć kredyt. Czyli pomysł UOKiK premiuje bogate, potężne firmy. Mniejsze nie mają takich zasobów. Gdy wezmą kredyt, oferowane przez nich mieszkania staną się droższe o jego koszt, który na pewno zostanie przerzucony na klienta. To samo nastąpi, gdy otwarty rachunek powierniczy zostanie ubezpieczony. Małe firmy będą mieć zdecydowanie bardziej „podgórkę” niż wielcy konkurenci. A przypomnę, że UOKiK jest powołany właśnie do ochrony konkurencji i konsumentów! Ci ostatni są z kolei przekonani, że otwarte rachunki powiernicze chronią ich wystarczająco dobrze. Innych nie wybierają – tłumaczy.

–  Jakie argumenty ma UOKiK? W ocenie skutków regulacji do projektu ustawy stwierdza po prostu, że konsument nie jest wystarczająco zabezpieczony. I dodaje linki do artykułów o kilku upadkach deweloperów... sprzed ustawy o ochronie praw nabytych (u.o.p.n.),która wprowadziła rachunki powiernicze. „Nawet jeśli od czasu wprowadzenia w życie przepisów u.o.p.n. nie mieliśmy do czynienia ze spektakularnymi upadłościami na rynku deweloperskim, rynek powinien być przygotowany na taką ewentualność nieuchronnie wynikającą z cyklu koniunkturalnego” – uważa UOKiK – przytacza Prezydent Pracodawców RP.

– A może „spektakularnych upadłości” nie było, bo zadziałało prawo? Analiza wpływu ustawy na branżę pokazuje, że otwarte rachunki się sprawdziły. Lepsze jest wrogiem dobrego. O tym każdy wie, bo tej zasady doświadcza na własnej skórze. Chyba że... jest Reptilianinem
– podsumowuje.

Artykuł jest dostępny tutaj.