Kontrakty tylko na piśmie i przed ich rozpoczęciem

„Rzeczpospolita”: Po roku obowiązywania przepisów o minimalnej stawce godzinowej za pracę na kontrakcie cywilnoprawnym Państwowa Inspekcja Pracy przygotowała obszerny raport opisujący niedoskonałości nowych przepisów i listę postulatów zmian.

Najpoważniejszym zarzutem, jaki można znaleźć w raporcie, jest błędna konstrukcja art. 8e ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, zawierającym grzywnę za wypłaty wynagrodzenia niższego, niż przewiduje ustawa. Zdaniem PIP redakcja tego przepisu jest dość niefortunna, bo nie przewiduje wprost kary za całkowity brak wypłaty wynagrodzenia godzinowego z kontraktu cywilnoprawnego. Jak na razie inspektorzy kierują wnioski do sądów o ukaranie także w przypadku całkowitego braku wypłaty i obserwują, jak do tej sprawy podejdą sądy. Wszystko jednak wskazuje, że potrzebna będzie nowelizacja przepisów w tym zakresie.

PIP rekomenduje także inne zmiany, które będą miały znaczący wpływ na zwiększenie obowiązków przedsiębiorców zatrudniających osoby na kontraktach cywilnoprawnych.
Okazuje się bowiem, że w praktyce nie sprawdził się zapis, w myśl którego strony powinny uzgodnić, kto prowadzi ewidencję czasu pracy na kontrakcie, a w razie braku takiego uzgodnienia ewidencję przedstawia zleceniobiorca. W praktyce okazuje się, że przedsiębiorcy zaniżają czas pracy wpisywany do tych ewidencji. Jeśli ewidencję prowadzą zleceniobiorcy, przedsiębiorcy nie przechowują zaś tej dokumentacji, przez co inspektor nie może zweryfikować prawidłowości tych danych.

Dlatego PIP postuluje, aby obowiązek prowadzenia ewidencji czasu pracy na kontraktach cywilnoprawnych przenieść na przedsiębiorców i wprowadzić grzywny za niewywiązywanie się z tego obowiązku. Grzywną miałoby być karane nieprzechowywanie ewidencji czasu pracy na kontraktach cywilnoprawnych i świadczeniu usług przez wymagane przez przepisy trzy lata. Obecnie nie przewidują one żadnej sankcji w takiej sytuacji.

Kłopotliwy dla Inspekcji i zleceniobiorców okazuje się także przepis mówiący, że wynagrodzenie z kontraktów powinno być wypłacane raz w miesiącu. Przepisy nie regulują jednak, do kiedy dokładnie miałoby to nastąpić. Czy w miesiącu, gdy wykonywana jest praca, czy też po jego zakończeniu.

– Te zmiany zmierzają do upodobnienia kontraktów cywilnoprawnych do umów o pracę – zauważa Witold Polkowski, ekspert Pracodawców RP. – Wbrew pozorom część tych regulacji jest korzystna dla biznesu, bo wprowadza precyzyjne regulacje co do daty wypłaty wynagrodzenia czy zawierania umowy na piśmie. Trudno jednak zgodzić mi się z postulatem nałożenia obowiązku prowadzenia ewidencji na przedsiębiorców. To byłoby kolejne obciążenie biurokratyczne. W tym zakresie ta regulacja obowiązuje za krótko, aby ją krytykować – dodaje.

Artykuł jest dostępny tutaj.