Gospodarka, siła, wizja
Zaufało nam 19 000 firm zatrudniających przeszło 5 000 000 pracowników

"Dziennik.pl: | Rząd woli karać niż ufać. Przedsiębiorca nadal bywa traktowany jak przestępca

Trzeba zaufać polskiemu biznesowi - przekonywał premier Mateusz Morawiecki. Członkowie rządu oraz szefowie centralnych urzędów wolą jednak karać niż ufać.


Chodzi o projekt Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, który przewiduje prawo do błędu. Miałoby ono polegać na tym, że w przypadku mniej istotnego naruszenia przepisów związanych z wykonywaną działalnością gospodarczą przedsiębiorca nie będzie podlegał karze, jeżeli stwierdzone naruszenie zostanie usunięte w wyznaczonym przez organ kontrolny terminie. Z prawa do błędu mieliby korzystać tylko mikro, mali i średni przedsiębiorcy i jedynie przez rok od założenia działalności. MPiT przewiduje dwa ograniczenia: popełnianie naruszeń po raz kolejny oraz przypadki rażącego naruszenia prawa. W toku konsultacji jednak wiele publicznych podmiotów skrytykowało przygotowane rozwiązanie.

Zmasowana krytyka

By zrozumieć, jak wygląda mechanizm przyjmowania proprzedsiębiorczych zmian w Polsce, warto zobaczyć kilka konferencji uzgodnieniowych (czyli spotkań projektodawcy z wnoszącymi uwagi, by wypracować ostateczne brzmienie projektu).

- Wygląda to tak, że przedstawiciele kilkudziesięciu urzędów, jeden po drugim, wstają i mówią, że ograniczenie liczby lub zakresu kontroli i prawo do błędu to fantastyczne rozwiązanie. A potem dodają, że powinno obejmować wszystkie urzędy, tylko nie ten, który reprezentują. I tak osoba po osobi e - opowiada Arkadiusz Pączka, ekspert Pracodawców RP i członek Rady Dialogu Społecznego.


Link do artykułu znajduje się tutaj.