Gospodarka, siła, wizja
Zaufało nam 19 000 firm zatrudniających przeszło 5 000 000 pracowników

Dr Sławomir Dudek w „Dzienniku Gazecie Prawnej”: Duża elastyczność w zarządzaniu finansami utrudnia oszacowanie deficytu sektora finansów publicznych

Wydatki, jakie poczyniło ministerstwo pod koniec roku z budżetu, nie muszą od razu powodować deficytu w sektorze finansów publicznych, ale ich efekty zobaczymy w danych za ten rok – podkreśla w „Dzienniku Gazecie Prawnej” główny ekonomista Pracodawców RP dr Sławomir Dudek.

– Przykład to pieniądze przekazane Funduszowi Solidarnościowemu na wypłaty 13. i 14. emerytury w 2021 r. Dotacja dla FS zwiększa deficyt kasowy w budżecie w 2020 r., ale w deficycie sektora finansów zobaczymy to dopiero w danych za 2021 r., gdy pieniądze faktycznie zostaną wypłacone emerytom i w ten sposób „opuszczą' sektor finansów publicznych – wyjaśnia.

– Czyli dotacja powinna się zawierać w prognozie 6-proc. deficytu w tym roku. Ale i bez niej ubiegłoroczny deficyt był duży, choć pewnie nie aż tak, jak MF spodziewało się w połowie roku. Trudno tu cokolwiek prognozować, bo nie mamy nawet pełnych danych z budżetu centralnego, ale na podstawie tego, co podawało samo ministerstwo, można z grubsza wyliczyć, że było to 9-10 proc. PKB – ocenia ekonomista.

Jego zdaniem głównym źródłem lepszych wyników są przede wszystkim dochody – już w grudniu wiceminister finansów Sebastian Skuza mówił, że były one o ok. 10 mld zł większe od zapisanych w nowelizacji ustawy budżetowej. Już po listopadzie wpływy z podatku od towarów i usług – który jest głównym źródłem dochodów państwowej kasy – przekroczyły 168 mld zł. I już wtedy była to kwota bardzo bliska całorocznemu planowi uzyskania z VAT (170 mld zł).

– Do tego trzeba dodać 11 mld zł wydatków niewygasających. Tylko z tych dwóch powodów deficyt może się zmniejszyć o i pkt proc. PKB. A pewnie były jeszcze jakieś oszczędności w wydatkach bieżących. No i skoro wpływy z podatków są lepsze, to pewnie ze składek ZUS również, co powinno zwiększać dochody w całym sektorze. Generalnie Ministerstwo Finansów miało dużą elastyczność w zarządzaniu finansami, mogło przesuwać różne wydatki, co utrudnia dziś szacowanie ostatecznego wyniku – mówi Dudek.

Artykuł jest dostępny tutaj.