Gospodarka, siła, wizja
Zaufało nam 19 000 firm zatrudniających przeszło 5 000 000 pracowników

Dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP: Gospodarka hamuje szybciej, niż się spodziewano

– Stabilność finansów publicznych jest zagrożona. Podatkowe El Dorado w Polsce się skończyło. Według moich wyliczeń luka VAT w 2019 r. wyniosła 9,3 proc., czyli prawie się nie zmieniła wobec 2018 r. Zakładana poprawa ściągalności tego podatku de facto nie nastąpiła – mówi w rozmowie z Business Insider główny ekonomista Pracodawców RP dr Sławomir Dudek.

– Uważam, że stabilność jest zagrożona. Jeśli deficyt sektora finansów publicznych bez dochodów jednorazowych ma wynieść w tym roku 2,2 proc., a gospodarka wciąż jest na koniunkturalnej górce, to sądzę, że jest to bardzo niebezpieczne zjawisko – ocenia.

– Idzie spowolnienie, a my mamy 3-procentowy rzeczywisty deficyt finansów publicznych. Jeśli hamowanie będzie znacznie silniejsze, możemy wylądować za rok, dwa z deficytem nominalnym na poziomie nawet 5 proc. A już widać, że polska gospodarka hamuje szybciej, niż się to komukolwiek wydawało choćby jeszcze pół roku temu – ostrzega główny ekonomista Pracodawców RP.

– Wszystkie dane wyprzedzające mówią nam, że przedsiębiorcy oraz gospodarstwa domowe czekają na spowolnienie gospodarcze. Budżet powinien więc mieć bufory, dzięki którym będzie mógł reagować na pogarszającą się sytuację. A nasz budżet jest bardzo usztywniony, poupychany do granic możliwości. Jedziemy więc kolejką z górki, ale jak stroma okaże się ta droga, jeszcze do końca nie wiadomo. Jednak my, zamiast naprawiać zawczasu hamulce, dolewamy jeszcze benzyny, czyli jeszcze przyspieszamy – zaznacza dr Sławomir Dudek.

– Płaca minimalna, kiedy dojdzie do 3 tys. zł, będzie w dobie spowolnienia gospodarczego bardzo istotną barierą rozwoju firm. Kolejną benzyną jest wciąż nierozwiązany problem z imigracją na polski rynek pracy bądź z wprowadzeniem emerytur stażowych, które znacząco uszczupliłyby podaż pracy. Nie można zapominać o podatkach sektorowych, które zostały zapowiedziane po wyborach parlamentarnych, jak np. wzrost akcyzy, czy podatek cukrowy – wyjaśnia.

– Sumując to wszystko, jestem zdania, że dolewamy sobie oliwy do ognia, a prognoza przyjęta w ustawie budżetowej, dotycząca wzrostu PKB na 2020 rok na poziomie 3,7 proc. staje się coraz bardziej odległa. W takich warunkach nie powinniśmy obciążać firm nowymi daninami, bo to tylko pogłębi problemy – podkreśla.

– Chcę uczestniczyć w debacie publicznej, uświadamiać i tłumaczyć meandry polskich finansów, które są trudne i niedostatecznie wyjaśniane. Jak to mówi Instytut GRAPE, niech ta debata będzie „tłoczona z danych”. Pracodawcy RP są dobrym miejscem do takiej działalności. Dla przedsiębiorców stabilne finanse publiczne i zrównoważona gospodarka są niezwykle ważną kwestią, ponieważ jeśli w państwowych finansach cokolwiek się posypie, pierwszymi do łatania dziury będą właśnie właściciele firm – deklaruje dr Sławomir Dudek.

Wywiad jest dostępny tutaj.