Gospodarka, siła, wizja
Zaufało nam 19 000 firm zatrudniających przeszło 5 000 000 pracowników

Dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP: Daniny celowe i podatki sektorowe to czysty fiskalizm

Na dzisiejszym posiedzeniu Sejm ma uchwalić budżet państwa na 2020 r. Rząd wprowadza coraz więcej różnych danin i opłat. Zwykle są to daniny celowe lub podatki sektorowe. – Polska nie jest wyjątkiem w tym zakresie, podobne rozwiązania można znaleźć w innych krajach. Co nie znaczy jednak, że są to dobre rozwiązania – komentuje w „Rzeczpospolitej” dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP.

– Zwykle ich uzasadnieniem jest jakaś narracja polityczna: że realizujemy ważne cele społeczne albo że dany sektor w imię sprawiedliwości powinien płacić więcej. W zasadzie to jednak czysty fiskalizm, niewynikający z żadnych głębokich analiz ekonomicznych – ocenia Dudek.

Projekt budżetu przewiduje, że po raz pierwszy od czasów transformacji dochody mają starczyć na pokrycie wszystkich wydatków budżetowych i nie trzeba będzie pożyczać dodatkowych pieniędzy.

Osiągnięcie tak ambitnego celu będzie możliwe głównie w efekcie przewidywanych wysokich tzw. dochodów jednorazowych – z tytułu transferu z Otwartych Funduszy Emerytalnych na indywidualne konta emerytalne, ze sprzedaży częstotliwości 5G i sprzedaży praw do emisji CO2. W sumie może to być nawet 18–22 mld zł, a bez tych pieniędzy budżet centralny odnotowałby spory deficyt.

Na 2020 r. przewidziano też nowe daniny, które koniec końców Polacy zapłacą z własnej kieszeni. To zwłaszcza nowa opłata cukrowa, która ma być nakładana na napoje słodzone oraz tzw. małpki, a która ma przeciwdziałać pladze otyłości (i nadmiernemu spożyciu wódki w małych opakowaniach).

Prace nad stosowną ustawą Sejm ma zakończyć także w piątek. Na razie wszystko wskazuje na to, że mimo ostrego sprzeciwu całej branży, w tym rolników-producentów owoców, nowa opłata wejdzie w życie jeszcze w tym roku, choć z pewnym opóźnieniem, tj. od lipca. W 2020 r. z tego tytułu mamy zapłacić w sumie ok. 1,7 mld zł, a gdy opłata będzie obowiązywać już przez cały rok – ok. 3,6 mld zł.

Artykuł jest dostępny tutaj.