Gospodarka, siła, wizja
Zaufało nam 19 000 firm zatrudniających przeszło 5 000 000 pracowników

Coraz większe zaległości urlopowe

„Dziennik Gazeta Prawna”: W ubiegłym roku o 100 proc. wzrosła liczba osób, które z przysługującego im wypoczynku skorzystały dopiero po interwencji inspekcji pracy.

W 2017 r. Państwowa Inspekcja Pracy wyegzekwowała zaległy wypoczynek dla 22,3 tys. osób. Dzięki jej kontrolom płatne wolne dostało więc o 11,3 tys. więcej zatrudnionych niż rok wcześniej. To zaskakujące dane, bo wcześniej - po wydłużeniu czasu na oddawanie zaległego wypoczynku - wyraźnie zmniejszyła się liczba naruszeń prawa w tym zakresie.

Wielu pracowników z własnej woli nie wykorzystuje pełnego wymiaru wypoczynku w danym roku kalendarzowym. To przyczynia się do powstawania w firmach zaległości urlopowych, które trudno później wyeliminować. Winne są też przepisy - nie dają one pracodawcy jednoznacznego prawa do wysyłania pracowników na wakacje.

Prof. Monika Gładoch, radca prawny z kancelarii M. Gładoch Specjaliści Prawa Pracy, ekspert Pracodawców RP podkreśla, że zmienia się model pracy. – Z jej charakteru czasem wynika to, że sami zatrudnieni nie są przyzwyczajeni do wykorzystywania wolnego. Dotyczy to np. osób wykonujących pracę zdalną albo w zadaniowym systemie czasu pracy, a przede wszystkim menedżerów – ocenia.

Rząd wskazał już, że projekt ten nie zostanie uchwalony, ale rozważane jest przyjęcie nowelizacji obecnego kodeksu pracy w oparciu o propozycje komisji. Pracodawcy i związki zawodowe do końca lipca mają przedstawić te rozwiązania zawarte w projekcie, które ich zdaniem warto wdrożyć.

Zdaniem Gładoch wystarczy wskazać, że zaległy urlop wykorzystuje się na wezwanie pracodawcy (w praktyce tak jest w okresie wypowiedzenia umowy). – W ten sposób przepisy jasno określałyby, że to pracodawca ponosi odpowiedzialność za przypadki nieudzielania zaległego wolnego w terminie. Miał bowiem możliwość wysłania pracownika na wypoczynek, ale z niej nie skorzystał – podsumowuje prof. Gładoch.

Artykuł jest dostępny tutaj.