Coraz więcej Polaków odkłada na emeryturę. Ale większości na to nie stać

TVN24 BiŚ: Coraz więcej Polaków oszczędza na emeryturę. Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że na kontach emerytalnych odłożyliśmy już blisko dziesięć miliardów złotych. Choć liczby rosną, to wciąż większości z nas zwyczajnie nie stać na regularne odkładanie na jesień życia.

Według danych Komisji Nadzoru Finansowego w ubiegłym roku powstało 89 tys. nowych Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE) i 62 tys. Indywidualnych Kont Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE). To dwa produktu skrojone pod długofalowe oszczędzanie na emeryturę. Programy pozwalają m.in. uniknąć tzw. podatku Belki (podatku od zysków kapitałowych), ale różnią się m.in. zasadami wypłat pieniędzy i limitem wpłat. Pieniądze wpłacane na IKZE są również zwolnione z opodatkowania podatkiem od dochodów osób fizycznych (PIT). Mówiąc wprost, możemy je rozliczyć składając roczne zeznanie podatkowe.

Z danych KNF wynika, że na koniec 2017 roku Polacy posiadali w sumie 1,64 miliona kont emerytalnych, na których odłożyliśmy blisko 9,7 mld złotych. W ubiegłym roku ok. 511 tys. kont było aktywnych - tylko w tych przypadkach w 2017 roku odnotowano wpłaty środków.

Zdaniem Łukasza Kozłowskiego, głównego ekonomisty Pracodawców RP wzrost liczby osób korzystających z indywidualnych form dodatkowego oszczędzania na emeryturę to efekt m.in. rosnących obaw o przyszłą emeryturę. - A także przeświadczenia, iż trzeba wziąć sprawy we własne ręce po tym, jak dokonano demontażu Otwartych Funduszy Emerytalnych. Oszczędzaniu na emeryturę sprzyja też dobra sytuacja na rynku pracy i związany z tym wzrost przeciętnych zarobków. Część podwyżki, zamiast od razu wydawać, można zaoszczędzić - uważa Łukasz Kozłowski.

Mimo poprawy ogólna sytuacja dodatkowo oszczędzających na emeryturę nie wygląda najlepiej. Tylko jedna trzecia kont emerytalnych jest aktywna. Poza tym, jak wylicza Jarosław Sadowski, osób w wieku 25 – 59 lat, czyli takich, które powinny dodatkowo oszczędzać na emeryturę, jest w naszym kraju ok. 19 milionów.

- Udział tych, którzy dobrowolnie odkładają pieniądze na emeryturę na dedykowanych do tego produktach jest więc bardzo niski i wynosi niecałe 3 procent - mówi analityk.
Łukasz Kozłowski tłumaczy, że tak niewielka część z nas oszczędza dodatkowo na emeryturę, bo większości Polaków po prostu na to nie stać.

- Sytuacja budżetów domowych wielu Polaków wciąż nie pozwala na dodatkowe odkładanie istotnych sum na przyszłą emeryturę. Poza tym chcemy naśladować styl życia bogatych społeczeństw zachodnich, a to stałoby się jeszcze trudniejsze, gdybyśmy mieli rezygnować z części bieżącej konsumpcji na rzecz oszczędzania na przyszłość - twierdzi Kozłowski.

Czy PPK zwiększą liczbę dodatkowo oszczędzających na emeryturę? - Z pewnością - mówi Łukasz Kozłowski i dodaje, że wynika to z bardzo prostego powodu. - Pracownicy zostaną automatycznie zapisani do nowego programu i część z nich zwyczajnie nie zada sobie trudu, by się z niego wypisać. Pokazują to m.in. doświadczenia Wielkiej Brytanii, gdzie już funkcjonuje podobny system - mówi Kozłowski.

Artykuł jest dostępny tutaj.