Gospodarka, siła, wizja
Zaufało nam 19 000 firm zatrudniających przeszło 5 000 000 pracowników

Biznes chce imigrantów

W 2020 r. Europę czeka wzmożona walka o pracowników z zagranicy. Pracodawcy apelują o działania, które zwiększą szansę naszego kraju – np. wydłużenie okresu pracy według uproszczonej procedury oświadczeń z obecnych 6 do 12 albo nawet do 18 miesięcy. – Polityka migracyjna ugrzęzła w Polsce resortowej – mówi w „Rzeczpospolitej” Arkadiusz Pączka, dyrektor Centrum Monitoringu Legislacji Pracodawców RP.

Już nie tylko Niemcy, Czechy czy Węgry próbują przyciągać pracowników z zagranicy. Zaczyna o tym mówić nawet Ukraina - będąca na razie największym w Europie zasobem siły roboczej - która przymierza się do wprowadzenia podwójnego obywatelstwa dla imigrantów zarobkowych. Niemcy na grudniowym szczycie rządu, pracodawców i związków zawodowych uzgodnili plan działań (w tym szybszych procedur wizowych), które ułatwią wprowadzenie i marca 2020 r. przepisów otwierających niemiecki rynek pracy na fachowców spoza UE.

Tymczasem Polska, która dzięki uproszczonej procedurze zatrudniania pracowników ze Wschodu skutecznie o nich zabiegała, traci konkurencyjność. Miała ją zwiększyć nowa polityka migracyjna, która po dwóch latach prac wciąż nie jest gotowa. Opracowanie tej polityki - spójnej z polityką społeczną, ochroną zdrowia czy edukacją - to najczęściej powtarzany postulat organizacji pracodawców, które wielokrotnie przedstawiały propozycje działań zwiększających szansę Polski w globalnej walce o talenty

Arkadiusz Pączka dodaje, że nadzorowaniem prac nad polityką migracyjną, która dotyczy głównie kwestii zatrudnienia cudzoziemców, powinny się zająć resorty gospodarcze, a nie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Artykuł jest dostępny tutaj.