Gospodarka, siła, wizja
Zaufało nam 19 000 firm zatrudniających przeszło 5 000 000 pracowników

Przemysł hamuje, a impet odbicia od dna został wyczerpany

Po silnym odbiciu w przemyśle dane za sierpień rozczarowują. W maju produkcja wzrosła o prawie 13 proc. w porównaniu do poprzedniego miesiąca (m/m), a w czerwcu o prawie 10 proc. m/m. W lipcu wzrost był już wolniejszy, 6 proc. m/m. W sierpniu wyniósł już tylko 0,6 proc. m/m. To oznacza, że do poziomu przedkryzysowego nadal brakuje ok. 3 proc.

Możliwe osłabienie impetu w przemyśle sygnalizowały już badania koniunktury. Wskaźnik PMI spadł w sierpniu z 52,8 do 50,6 pkt., a więc znacznie poniżej oczekiwań (konsensus ok. 53 pkt.).

Wydaje się, że impet odbicia od dna został już wyczerpany. Dotychczas dominującym czynnikiem odbicia w przemyśle było „stricte” otworzenie gospodarki, silne odbicie na rynkach zagranicznych i realizowanie odroczonych wydatków. Dopiero kolejne miesiące zweryfikują, jaki jest popyt i perspektywy średnioterminowe w przemyśle.


Przecież rynek pracy dalej jest mocno poniżej poziomów przedkryzysowych. Branża usług też będzie stopniowo się odbudować. A ta branża przecież w pewnym zakresie też generuje popyt na produkcję przemysłową. Również w przypadku inwestycji wszyscy ekonomiści oczekują głębokiego załamania, które rozciągnie się w czasie. Produkcja dóbr inwestycyjnych zatem też będzie umiarkowanie się ożywiać. Te czynniki powodują, że kolejne miesiące mogą przynieść słabsze dynamiki przemysłu. Ponadto polski przemysł jest silnie uzależniony od koniunktury zewnętrznej. Zagrożeniem dla całej gospodarki europejskiej jest druga fala epidemii, a już obserwujemy wzrost liczby zachorowań.

dr Sławomir Dudek, głowny ekonomista Pracodawców RP