Gospodarka, siła, wizja
Zaufało nam 19 000 firm zatrudniających przeszło 5 000 000 pracowników

Polski Ład uderza w stabilność i pewność prawa

Po wielu zapowiedziach, 26 lipca 2021 r. został wreszcie opublikowany projekt ustawy zawierający zmiany w podatkach, które zostaną wprowadzone wraz z Polskim Ładem. Na konsultacje projektu mającego ponad 200 stron partnerzy społeczni otrzymali zaledwie 14 dni. Taki sposób tworzenia prawa nie wróży jednak dobrze jego stabilności i pewności. Co więcej, kolejny raz mamy do czynienia z rozwiązaniami, które wprowadzane są kosztem przedsiębiorców.

W uzasadnieniu projektu podkreślono, że „celem ustawy jest stworzenie przyjaznego i sprawiedliwego systemu podatkowego, który pozwoli Polsce na zajęcie dominującej pozycji w wyścigu o inwestycje, będącego efektem procesu zmiany globalnych łańcuchów dostaw”.

Przedsiębiorcy są jednak zgodni: zaproponowane rozwiązania nie pobudzą gospodarki. Przeciwnie, zmiany w zakresie podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne i likwidacja jej odliczenia od podatku spowodują faktyczny wzrost podatków. Na domiar złego, ciągłe i obszerne nowelizacje prawa podatkowego mogą spowodować odpływ kapitału z Polski. Mogą też ograniczyć chęć do inwestowania. I tak dziś niewielką.

Atmosfera tworzona wokół Polskiego Ładu i prezentacji nowelizacji ustaw podatkowych pozwala założyć, że rząd prezentując narrację sukcesu, stara się ukryć informację o faktycznej kondycji budżetu państwa. Tymczasem jest ona na tyle zła, że aby pokryć rosnące wydatki (w tym znaczące transfery socjalne), konieczne jest zwiększenie obciążeń fiskalnych. Dokonuje się to przede wszystkim kosztem przedsiębiorców.

Nie ulega wątpliwości, że w chwili kryzysu gospodarczego, wywołanego epidemią, konieczna jest powściągliwość we wprowadzaniu nowych podatków. Niezbędny jest także dialog z przedsiębiorcami, dotyczący polityki fiskalnej. Tymczasem obecny chaos legislacyjny i swoista propaganda sukcesu nie sprzyja ani stabilizacji, ani rozwojowi gospodarki.

Nikt się chyba także nie zastanawia nad tym, jaka będzie cena wprowadzanych zmian? A większe obciążenia, to przecież mniej pieniędzy na rozwój przedsiębiorstw i wyższe ceny za towary i usługi. Taką politykę fiskalną państwa z czasem odczują wszyscy, także ci najmniej zarabiający czy emeryci. A przecież w rządowych założeniach te grupy mają najwięcej skorzystać na Polskim Ładzie.

W naszej ocenie kryzys nie jest odpowiednim momentem na wprowadzanie tak daleko idących zmian, jakie przewiduje Polski Ład. Przeciwnie, potrzebne są działania, które pozwolą zminimalizować negatywne skutki recesji. W celu wypracowania właściwych rozwiązań niezbędny jest jednak uczciwy dialog z przedstawicielami biznesu. Dlatego apelujemy o wydłużenie konsultacji społecznych i powołanie rzetelnie pracujących grup roboczych z udziałem przedstawicieli polskich przedsiębiorców. Przede wszystkim jednak konieczne jest odstąpienie od wprowadzania zmian zwiększających obciążenia podatkowe już od 1 stycznia 2022 r.