Gospodarka, siła, wizja
Split payment już nie taki straszny

Split payment już nie taki straszny

Resort finansów zmienił na korzyść firm kilka ważnych regulacji projektu split payment, ale do ideału jeszcze daleko. — MF wsłuchało się w głos organizacji przedsiębiorców. Nowy projekt jest korzystniejszy dla podatników niż poprzedni, ale nie wszystko zostało poprawione i jest przestrzeń dla ulepszania projektu — ocenia ekspert Pracodawców RP Mariusz Korzeb.

Ministerstwo Finansów (MF) poprawiło projekt nowelizacji ustawy o VAT, dotyczący wprowadzenia systemu split payment (podzielona płatność). W nowej wersji pojawiło się kilka zmian postulowanych przez organizacje przedsiębiorców oraz ekspertów. Mają one poprawić bezpieczeństwo firm, które wejdą w system. Korzystne dla podatników jest przede wszystkim to, że prowadzenie wobec firmy jakiegokolwiek postępowania podatkowego czy celno-skarbowego nie będzie blokowało uwolnienia z jego konta VAT pieniędzy na potrzeby biznesowe.

Najpoważniejszym zarzutem wobec systemu podzielonej płatności jest ryzyko pogorszenia płynności finansowej firm z powodu zamrażania pieniędzy na kontach VAT. MF zakłada jednak możliwość ich uwolnienia i przeznaczania na inne cele biznesowe, np., na inwestycje. Warunkiem jest zgoda naczelnika urzędu skarbowego. Pierwotnie projekt zakładał, że będzie on miał aż 90 dni na weryfikację wniosku podatnika i wydanie decyzji. Po silnej krytyce tak długiego terminu resort finansów zgodził się go skrócić do 60 dni.


Mariusz Korzeb przekonuje, że w pewnych okolicznościach 60-dniowy termin należy skracać. — Naczelnik urzędu skarbowego powinien podejmować decyzję o uwolnieniu firmie pieniędzy z rachunku VAT, np. w terminie 30, a nawet 15 dni, gdy złoży ona odpowiednie zabezpieczenie, kaucję gwarancyjną lub gwarancję ubezpieczeniową. Szybsze uwalnianie powinno być dopuszczone w niektórych branżach, znacznie mniej narażonych na nieprawidłowości. Apeluję do MF, aby rozważyło takie propozycje — mówi .

Artykuł jest dostępny tutaj.