Skoro dla PiS gospodarka jest najważniejsza... to biznes trzyma kciuki za Morawieckiego

„Puls Biznesu”: Mateusz Morawiecki będzie miał dwa zadania: zrealizować swój program gospodarczy i naprawić relacje z Unią. Jeśli zostanie premierem. – Mateusz Morawiecki na stanowisku premiera rządu? To byłaby bardzo dobra wiadomość. Szef rządu powinien doskonale orientować się w sprawach gospodarki, a Mateusz Morawiecki na gospodarce zna się jak nikt w tej ekipie – ocenia Prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski.

Koniec roku to dla Mateusza Morawieckiego dobry czas. Dwa lata temu, 16 listopada, został ministrem rozwoju i wicepremierem. Rok później, 28 września, przejął kierownictwo nad resortem finansów. Możliwe, że na początku grudnia 2017 r. zostanie szefem rządu. Możliwe, ale nieprzesądzone, choć jeszcze w poniedziałkowy wieczór wydawało się, że nominacja jest postanowiona. W siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej Jarosław Kaczyński spotkał się z szefami regionalnych struktur partii i miał zasugerować uczestnikom zamiar wymiany premiera.

– Jeżeli zostanie premierem, to zapewne wyeliminuje zatory stojące na drodze realizacji jego Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Mimo że forsował ją jako wicepremier, to niestety były problemy, jak choćby z Konstytucją biznesu, nad którą rządowe prace trwały aż rok. Atutem Morawieckiego jest to, że potrafi łączyć kwestie gospodarcze z kwestiami społecznymi, co jest istotne dla tego rządu. Ponadto spodziewam się, że zakończyłby obecne przetargi polityczne w obszarze gospodarki i w spółkach skarbu państwa. Dobrze reprezentowałby kraj na arenie międzynarodowej i mógłby w cztery oczy rozmawiać z szefami rządów innych państw. To jest niezmiernie ważne, bo w ten sposób można stworzyć dobre relacje osobiste, ale też wiele dla kraju załatwić –
dodaje Prezydent Pracodawców RP.

Artykuł jest dostępny tutaj.