Rząd daje wyższą emeryturę, ale obniża pensje

Money.pl: Średnio ponad ćwierć miliona złotych ekstra na emeryturze. Mateusz Morawiecki obiecuje, że polski emeryt już nie będzie musiał spokojnej starości zazdrościć swoim zachodnim odpowiednikom. Nie ma nic za darmo. Wyższa emerytura oznacza teraz niższą płacę oraz wyższe koszty pracy po stronie pracodawców.

Wspólny projekt resortów Mateusza Morawieckiego i Elżbiety Rafalskiej oznacza zupełną nowość w polskim systemie emerytalnym. PPK ma być "powszechnym, dobrowolnym i w pełni prywatnym systemem długoterminowego oszczędzania".

Zgodnie z rządowymi wyliczeniami, które przedstawił "Dziennik Gazeta Prawna", osoba z gusowskim przeciętnym wynagrodzeniem (obecnie to ok. 4,5 tys. brutto) przez 40 lat odłoży kapitał w wysokości 258 tys. zł.

Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP uważa, że przedstawione w projekcie ustawy wyliczenia "dowodzą atrakcyjności systemu w trochę zbyt kolorowych barwach". – Prezentowane szacunki powinny uwzględniać wysokość możliwej do wypłaty renty dożywotniej przy rozsądnych założeniach dotyczących wielkości wpłacanej składki oraz średniej rocznej stopy zwrotu z inwestycji – mówi money.pl. – Nie ma się co łudzić, że duża część oszczędzających będzie mogła w ujęciu realnym podnieść swoją emeryturę o 5 tys. zł – stwierdza.

– Wzrost świadczenia o kilkanaście lub kilkadziesiąt procent byłoby już jednak sporym osiągnięciem, którego nie można lekceważyć – przyznaje Kozłowski, który w latach 2016-2017 pełnił funkcję członka rady nadzorczej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Rząd zapewnia, że oszczędności każdego pracownika - już od momentu wpłaty pierwszej składki - będą prywatne, przypisane do konkretnej osoby z imienia i nazwiska. Całość zgromadzonych środków ma być dziedziczona przez osobę wskazaną przez uczestnika PPK. Jeśli nikt nie zostanie wskazany, zastosowanie będą miały przepisy prawa spadkowego.

Skoro udział w PPK ma być dobrowolny, czy nie lepiej samemu odkładać pieniądze na emeryturę, np. kupując – gwarantowane przez państwo – obligacje skarbowe? Czy taka forma inwestowania zapewniłaby większą stopę zwrotu? –Należy pamiętać, że fundusze zarządzające PPK również będą w znacznej mierze inwestować w obligacje, głównie skarbowe – zwraca uwagę Łukasz Kozłowski.

– Rezultaty indywidualnego oszczędzania od PPK nie powinny różnić się diametralnie. Partycypacja w formach zbiorowego oszczędzania na przyszłą emeryturę zwalnia nas z konieczności samodzielnego zarządzania środkami i bieżącego kształtowania strategii inwestycyjnej – wyjaśnia ekspert Pracodawców RP.

– Finalnie powinniśmy wyjść lepiej na członkostwie w planie kapitałowym niż na kupowaniu obligacji na własną rękę, ze względu na korzyści wynikające z posiadania zdywersyfikowanego portfela inwestycyjnego, równoważącego bardziej zyskowne instrumenty o wyższym ryzyku oraz bardziej bezpieczne inwestycje przynoszące niższą stopę zwrotu – przekonuje.

Artykuł jest dostępny tutaj.