Niższa składka na ubezpieczenia społeczne przez trzy lata

„Dziennik Gazeta Prawna”: Eksperci są zgodni: Wydłużenie o rok okresu płacenia preferencyjnych składek ZUS chociaż korzystne dla przedsiębiorców, ostatecznie grzebałoby nadzieję na gruntowną reformę głęboko dysfunkcjonalnego systemu, utrwalając tylko dotychczasowe rozwiązania.

W ocenie Łukasza Kozłowskiego, eksperta Pracodawców RP, wprowadzenie w życie zmian proponowanych przez MRPiPS byłoby oczywiście korzystne dla przedsiębiorców, z tym że ostatecznie grzebałoby nadzieję na gruntowną reformę nieracjonalnego i dysfunkcjonalnego systemu, utrwalając tylko dotychczasowe rozwiązania. – Firmy dostałyby więcej czasu na spokojny rozruch, ale w sytuacji pojawienia się przejściowych trudności i spadku obrotów nadal musiałyby płacić składki w pełnej wysokości, co eliminowałoby część z nich z rynku. Zatem wciąż mielibyśmy do czynienia z optymalizacją składek polegającą na zamykaniu działalności po wygaśnięciu preferencji – ocenia ekspert.

Zwraca jednocześnie uwagę, że pokrzywdzeni zostaliby również ci, którzy założyliby działalność przed wejściem w życie ustawy. – Oznacza to, że do końca roku liczba zakładanych firm (znowelizowane przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2018 r. – red.) może dramatycznie zmaleć – ostrzega. W jego ocenie projekt MRPiPS nie przysłuży się również ograniczaniu liczby firm działających w szarej strefie w mniej zamożnych częściach Polski, które generują zbyt mały dochód, by pokrywać obowiązkowe obciążenia z tytułu składek w pełnej wysokości. – Tak naprawdę mamy do czynienia ze zmianą skalkulowaną na to, by możliwie najmniej zmienić. Projekt Ministerstwa Rozwoju też był obarczony szeregiem wad, jednak stanowił przynajmniej krok w kierunku głębokiej zmiany nieefektywnej formuły funkcjonowania systemu – ocenia Kozłowski.

Artykuł jest dostępny tutaj.