Mało pieniędzy na zdrowie – głównie dla dzieci

„Dziennik Gazeta Prawna”: NFZ nie dostanie obiecanych 2,1 mld zł, które miały skrócić kolejki do zabiegów. Zaledwie 281 mln zł zostanie przeznaczone na zakup sprzętu medycznego, w tym dentobusów. – Zostały rozbudzone nadzieje, z których niewiele zostało – ocenia ekspert Pracodawców RP ds. zdrowia Grzegorz Byszewski.

Tak wynika z projektu specustawy, która wprowadza dodatkowe środki do systemu ochrony zdrowia w celu poprawy dostępu do świadczeń medycznych i wyposażenia placówek. Wczoraj ustawa autorstwa resortu zdrowia była rozpatrywana przez rząd.


Z 2,1 mld zł, o które wnioskował dla funduszu minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, lwia część – 1,7 mln zł – miała iść na sfinansowanie nadwykonań (leczenia wykonanego ponad limit wynikający z umowy z NFZ) we wszystkich placówkach. Dzięki temu fundusz mógłby uregulować zaległości i rozpocząć nowy rok bez zobowiązań.

Kolejnych 400 mln zł miało być przeznaczone na skrócenie kolejek – głównie w grupie pacjentów czekających na zabieg usunięcia zaćmy i na operacje endoprotezoplastyki.

Pieniędzy jednak nie ma. „Zdając sobie sprawę z występujących ograniczeń budżetowych, na obecnym etapie projekt został skorygowany poprzez usunięcie tej części i pozostawienie tej kwestii do dalszych rozstrzygnięć” – napisało Ministerstwo Zdrowia w odpowiedzi na uwagi ministra finansów.

NFZ chciałby znaleźć pieniądze przynajmniej na skrócenie kolejek – aby jeszcze w tym roku mogło zostać przyjętych dodatkowo 43 tys. pacjentów czekających na usunięcie zaćmy. To oznaczałoby skrócenie kolejki o niemal 9 proc. – czeka w niej ok. 500 tys. osób. W endoprotezoplastyce miałoby być sfinansowane 13 tys. dodatkowych operacji (z 225-tysięcznej kolejki). Miałoby też być więcej pieniędzy na leki w leczeniu WZW typu C.

– Nadzieje, że ten rząd zrozumie, jak wielki deficyt mamy w ochronie zdrowia, że rosnące kolejki generują lawinowe koszty społeczne, a dodanie środków jest inwestycją, która może się zwrócić, okazały się płonne – mówi Małgorzata Sobotka, ekspertka ds. zdrowia z Uczelni Łazarskiego.

23 tys. gabinetów szkolnych Z 700 mln zł, które miały trafić do budżetu ministra zdrowia, miał zostać sfinansowany głównie zakup sprzętu. Z wnioskowanej kwoty zostało 281 mln zł – z czego połowa pójdzie na wprowadzenie projektu medycyny szkolnej.

– Chciałbym, aby pieniądze na sprzęt były wydane zgodnie z mapami potrzeb zdrowotnych na podstawie rozpisanych konkursów, a nie żeby zostały rozdane wybranym przez resort zdrowia placówkom – zaznacza Byszewski.