Duże wsparcie dla najmniejszych firm

„Rzeczpospolita”: Obniżka CIT do 9 proc. i niższe składki na ZUS – to najważniejsze propozycje dla biznesu z nowego programu rządu. Pakiet zmian omija średnie i większe przedsiębiorstwa.

Zapowiedziana przez premiera Mateusza Morawieckiego na sobotniej konwencji PiS obniżka CIT do 9 proc. dotyczyć ma tylko małych i średnich przedsiębiorstw. Od początku 2017 r. rozliczają się oni z fiskusem, płacąc 15 proc. (wcześniej było to 19 proc.), a przywilej ten dotyczy spółek, których przychód ze sprzedaży nie przekracza 1,2 mln euro rocznie. W sumie takich podmiotów może być ok. 400 tys. Obniżka stawki do 9 proc. oznacza, że ich zobowiązania podatkowe mogą spaść nawet o 40 proc.

Jak zapewnia Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii, projekt jest już gotowy. Nic zresztą dziwnego, te zmiany to tak naprawdę zgłoszony już prawie dwa lata temu pomysł resortu rozwoju na mikroskładki z działalności prowadzonej w niewielkim zakresie. Biorąc pod uwagę, że ostatnio rząd wprowadził możliwość prowadzenia nierejestrowanej działalności, jeśli przychody samozatrudnionego nie przekraczają 1050 zł miesięcznie, nowe rozwiązania będą dotyczyć osób, które prowadzą działalność dłużej niż dwa lata (nie korzystają więc z preferencyjnej składki ZUS na starcie) i osiągają średnie miesięczne przychody pomiędzy 1050 zł a 5250 zł.

W myśl dotychczasowych propozycji w tym zakresie za każde 200 zł przychodu należało się 32 zł składki. Taka mikroskładka na ZUS nie będzie więc mogła być niższa niż 200 zł miesięcznie, a doliczając do tego składkę zdrowotną, mikroprzedsiębiorca nadal będzie płacił co miesiąc do ZUS co najmniej 500 zł składek.

– Idea proponowanego rozwiązania jest słuszna. Do tej pory koncentrowano się na ułatwianiu startu osobom podejmującym działalność gospodarczą, ignorując problemy tych, którzy funkcjonują na rynku już co najmniej kilka lat – komentuje Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Pracodawców RP. – Na generalnie pozytywny odbiór projektu „mała firma, mały ZUS” wśród przedsiębiorców może wpłynąć ponadto jego konstrukcja, gwarantująca, że nikt nie straci w efekcie wprowadzonych zmian, lecz będzie mógł jedynie na nich zyskać –  dodaje.

Jednak zdaniem Łukasza Kozłowskiego projekt warto byłoby jeszcze raz dobrze przemyśleć. W obecnym kształcie proponowane rozwiązanie bardziej wspierałoby bowiem osoby traktujące działalność gospodarczą jako zamiennik etatu niż przedsiębiorców. Składki liczone od przychodu premiują głównie tych, którzy wnoszą w ramach działalności wyłącznie własną pracę – nie inwestując, nie zatrudniając i nie handlując. Może się wręcz okazać, że nowe przepisy będą zachęcały do zakładania działalności gospodarczej pracowników, którzy zaoszczędzą w ten sposób na składkach ZUS. Spowoduje to ogromną presję ze strony przedsiębiorców, którzy także skorzystają na takiej zamianie. Tym bardziej że projekt w dotychczas znanej wersji nie przewidywał żadnych ograniczeń w tym zakresie.

Artykuł jest dostępny tutaj.